Sobota przyniosła nam prawdziwą muzyczną podróż – od eleganckiej, pełnej emocji klasyki aż po pulsujące energią rytmy Nowego Jorku. Sala była wypełniona wspaniałą atmosferą, a publiczność reagowała z ogromnym entuzjazmem. Na koniec nie mogło być inaczej – były owacje na stojąco!
Dyrygent Thomas Kalb był prawdziwym wulkanem energii – jego ekspresja, charyzma i radość z muzyki udzielały się zarówno orkiestrze, jak i publiczności.
Kulminacją wieczoru były oczywiście tańce z „West Side Story” – pełne rytmu, pasji i tej charakterystycznej musicalowej energii, która dosłownie porwała wszystkich na sali.
To był koncert, który pokazał, jak różnorodna i fascynująca może być muzyka – od wiedeńskiej elegancji po nowojorski temperament. Po prostu… WOW!
Dziękujemy za ten niezapomniany wieczór i już nie możemy się doczekać kolejnych muzycznych spotkań!
fot. Aleksandra Głowacka